Dom Alana Berga

Dodał: veraeikon (14-12-2016 16:24)
Polska, Warszawa,
Przy parku
Autor: Vera Eikon
2016-12-14 16:24:11
— Faktycznie mieszkacie blisko... — przyznał Młody, kiedy podeszli pod dom Bergów.
— Czuję się bezpieczniej, wiedząc, że Bóg mieszka za rogiem — dodał półżartem komisarz.
Niewielki, piętrowy dom, otoczony był metalowym ogrodzeniem i zielenią. Do wejścia prowadziła wybrukowana ścieżka, po której obu stronach rosły krzaki wrzosu. Zarówno ogród, jak i dom wyglądały na bardzo zadbane rodzinne gniazdo, którego Młody wcale się tu nie spodziewał.
Weszli do środka. Głównym, rzucającym się w oczy elementem, był regał na książki, rozciągający się na całą wysokość i szerokość ściany salonu. Tomy leżały w nieładzie. Wyglądały, jakby ktoś w ostatniej minucie przed przyjściem gościa pozbierał je ze stołu, podłogi, zakamarków kanapy i rzucił na półkę, gdzie rzekomo jest ich miejsce.
Sześcioosobowy, drewniany stół zajmował centralne miejsce w pokoju. W głębi stała kanapa i fotel otaczające kawiarniany stolik. Nigdzie nie było telewizora. Na ścianach wisiały zdjęcia i obrazy — jakieś kolorowe bryły, zamaszyste kształty. Młody nie był znawcą sztuki. Nie rozpoznawał żadnego z obrazów. Każdy z nich był jednak dziełem ręcznie malowanym, wyjątkowym, o unikalnej fakturze grubo naniesionej farby. W rogu każdej pracy widniał niewyraźny podpis artysty. To nowoczesne, a zarazem ciepłe wnętrze wprawiło podkomisarza w zaskoczenie.